Kazimierz Juliusz i ostatnia Barbórka (Sosnowiec, 04.12.2014)

Czasem jest tak, że uczestnicząc w jakimś wydarzeniu czuje się, że każda chwila mija i już nie powtórzy się nigdy. Wiele takich chwil odkryłem po latach, wcześniej nie doświadczając tego doznania. Przekopując negatywy przypominałem sobie chwile które były jednorazowo ostatnie i odnajdywałem także takie obrazy, które wtedy gdy powstawały w żaden sposób nie skłaniały w żaden sposób do takiej refleksji.
Dziś powietrze w Sali Zbornej KWK Kazimierz Juliusz przesycone było poczuciem przemijania. Wszystko działo się w czasie przeszłym, choć przecież działo się teraz. Koniugacja nie zawsze nadąża za życiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz