Dęblin (początek lat 90)

Tak, wiem - Dęblin ze Śląskiem nie ma nic wspólnego. Ale szukałem okazji, aby kilka zdjęć z tego miejsca pokazać i może przylot F16 taką okazją być może.
A historia jest ciekawa - gdy po zimnej wojnie i wrogich obozach wszystko co wojskowe przestało być bardzo tajne w Dęblinie wymyślili, aby zrobić na terenie szkoły lotniczej wczasy dla zachodnich pilotów. Podobno ci z Zachodu o naszych MIGach i SU tylko słyszeli i gotowi byli zapłacić, żeby tymi maszynami polatać.
Czy się to ostatecznie udało - nie wiem. Ale pomysł był i tak go prezentowano.




2 komentarze:

  1. Jako ciekawostkę dodam że mieszkałem przez 15 lat (1980-1995/6) dokładnie naprzeciwko pilota-oblatywacza z ww lotniska(na rencie). Miał taki sympatyczny zwyczaj że jak się nabił to siadał z nogami poza balkonem i krzyczał- "Helenka,kurwa,wróć..." Był alkoholikiem i niesłychanie utalentowanym rzeźbiarzem. Jak się go kiedyś zapytalem- " Jurek czemu ty tak pijesz?" on wyciągnął album z kolegami którzy służyli z nim na ww lotnisku i pokazywał mówiąc: " ten-nie żyje,tamten,nie żyje ,kolejny,nie żyje-"... (okolo 80% " albumu " nie żyło-stracili życie przy oblatywaniu) Mówił wtedy,: "...Bogdan,kurwa bez połówki nawet za stery się nie wsiadało,albo wypileś albo wariatkowo po 30 lotach..." Raz pamiętam wyrzeźbił komodę a potem w alkoholowym amoku ją porąbał wraz z lodówką... . A potem eksmisja i śmierć,zapił się... Historia mniej romantyczna.

    OdpowiedzUsuń