Skarbek (Katowice, 1992 r.)

Takiego Skarbka już nie zobaczycie raczej bo zazwyczaj zasłaniają go wielkie reklamy. Dawniej zamiast nich był wielki neon na dachu. No i kiedyś nie był galerią. Dla bardziej dociekliwych - na parterze (czyli chodniku) kiedyś nie było sklepu tylko zwykły chodnik właśnie. Pasaż, podcienia? Potem była piwiarnia aż wreszcie sklep. A windy były w środku wyłącznie. Ale nie korzystało się z nich samodzielnie - na małym krzesełku z krzyżówką w ręku siedziała w każdej windzie pani windziarka i wciskała guziki. 

2 komentarze:

  1. dla mnie skarbek i zenith to kwintesencja nieudolne zarządzania- 2 całkiem pokażne markety w centrum ścisłym a tak mało tam sprzedawców i kupujących oraz dodatkowo Skarbek (obok loga CPN) to super pokaz ... ładnego i twórczego projektowania. Zawsz mi się ten budynek podobał podobnie jak "kukurydze"

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech... mieć znowu 19 lat :)
    i te róże i zielono było
    nie to co teraz...

    OdpowiedzUsuń