Rozbiórka hali Baildon (Katowice, 2003 r)


2 komentarze:

  1. Jezu drogi,ten neon towarzyszył mi i mojemu kuzynowi przy każdej okazji podróży do mojej ciotki do Chorzowa Batorgo... liczyliśmy ile razy zobaczymy piłkę w koszu nim zniknie nam neon za którymiś tam z kolei krzakami (kierunkowskazy też liczyliśmy)... To se ne wrati pane Hawranek... :) p.s.: moja ciocia -lekarz w Hucie robiła niesłychanie niepowtarzlny tort jabłkowy a wujek uratował mnie przed repetowaniem jednej z klas darmowymi "korkami" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem dlaczego ale widząc te zdjęcie również od razu pomyślałem o neonie koszykówki :)
    Widzę, że nie tylko ja liczyłem ilość "wsadów" do kosza :) znacz się jestem normalny :))

    OdpowiedzUsuń